czwartek, 19 lipca 2012

Zachód po wietrznym dniu.

Wczoraj prowadziłem godzinę biblijną w Cieszynie. Temat niesamowity bo II Mż. 12, 21-28, czyli pierwsza Pascha. Mówiłem o tym jak ważne w składaniu ofiar było "przywiązanie". Od początku baranek miał być "twój" bez skazy, z którym jesteś związany emocjonalnie. Składający ofiarę miał położyć dłoń na głowie zwierzęcia kiedy było zarzynane i wyznawać swoje grzechy ze świadomością, że ktoś na kim mi zależy musi ponieść karę za mój grzech. Tak samo potrzebujemy osobistej relacji z Jezusem który jest Barankiem złożonym za grzech świata. Potem jeszcze wieczór  pełen wrażeń w Wiśle na Pasiekach z wolontariuszami, i późny powrót do domu. Dziś taki normalny dzień, ale zachód słońca który spowodował, że myśli są pełne wdzięczności do Boga który pięknie stworzył ten świat, jest z nami i wszystko trzyma w swojej kontroli.     

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza