środa, 1 sierpnia 2012


Odpoczywamy od upałów, wczoraj i dziś słońce tylko przedziera się przez chmury. Chociaż wydaje się, że jest chłodniej, w morzu jest ciepła woda więc nie rezygnujemy z kąpieli. Dziś mamy już czwarty temat: po synu marnotrawnym, czworakiej roli, talentach przyszedł czas na dwa fundamenty. Tematem przewodnim całych dni stały się przypowieści, które omawiamy: poranne modlitwy, seminarium i wieczorne spotkanie – trochę na wesoło, ale jest i na poważnie (Romek mówi o jeszcze innym spojrzeniu na daną przypowieść i czego jeszcze możemy się z niej nauczyć). Dziś z całą polską grupą i Żenią planujemy wycieczkę do Olvii, greckiej osady, mamy nadzieję pooglądać wykopaliska. Ale to dopiero po seminarium. Oby Pan zechciał nas prowadzić i dać właściwe słowa, (a’propos jesteśmy Bogu wdzięczni za tłumacza – bez Paszy nasze przyjazdy nie miałyby sensu). Cieszymy się też że i mama w Polsce czuje się lepiej.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza