czwartek, 26 lutego 2015

Pozwólcie dziatkom przychodzić do mnie....

Wtorek 24.02.2015 Grupa na Skype. Mówiliśmy o fragmencie z Ewangelii Marka 10:13-16
Zastanawialiśmy się nad tym dlaczego u uczniów takie emocje w stosunku do dzieci. Może tylko troska o odpoczynek dla Jezusa, a może myśl ja moje dzieci zostawiłem dla Niego. Tego nie wiemy, ale widzimy jak Jezus podnosi rangę dziecka przez to co uczynił. Z drugiej strony uczy nas, że możemy od tych małych istot się czegoś nauczyć. Rozmawialiśmy jak nam trudno mając bagaż doświadczeń zaufać Bogu tak jak dzieci które są wolne i nie przeszkadza im ze są zależne od kogoś. Nam przeszkadza nasz zdrowy rozsądek i kalkulowanie wszystkiego, co nie jest czymś złym, ale może nam przeszkadzać w pełnym zaufaniu do Boga. Kolejnym zagadnieniem było błogosławienie i przytulanie. to co pamiętamy to błogosławieństwo naszych rodziców w dniu ślubu. Ale czy nie warto częściej błogosławić nasze dzieci małżonków i w ogóle ludzi dookoła. Jest to jedno z zadań do których powołuje nas Stwórca.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza