sobota, 21 kwietnia 2012

Normalny tydzień



Znowu przeleciał tydzień. Listy, praca biurowa i rozmowy które dają wiele impulsów także mnie. Rozmawiając z innymi zawsze też się uczę. I wieczór piątkowy który jest takim zamknięciem tygodnia i czasem na refleksje. Wczoraj mówiliśmy o kobiecie która namaściła Jezusa w Betanii drogim olejkiem. Można powiedzieć, że jest to gest niesamowity. Jeden z niewielu kiedy Jezusowi ktoś dziękuje, okazuje szacunek, a robi to w tak niesamowity sposób. Kobieta ta może nawet nie była świadoma tego jakie to miało głębokie znaczenie dla Jezusa. To jednak jak On broni tę niewiastę pokazuje jak było to ważne. Ale również mamy w tej historii drugi wątek który ukazuje, że ktoś inny jest bardzo zagniewany tą sytuacją, bo nie jest po jego myśli.Ten gniew jednak jest złym doradcą. Pytanie które stawia mi ten fragment (Marek 14:1-11) jest czy we mnie jest więcej wdzięczności i czci dla Jezusa, czy więcej gniewu, że nie jest tak jak ja bym chciał.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza