środa, 25 kwietnia 2012

Święty Bóg

Wczorajsze popołudnie było bardzo miłe. Nie tylko spotkałam się z przyjaciółkami ale jeszcze wspólnie zastanawiałyśmy się nad jednym z atrybutów naszego Boga. Tym razem omawiałyśmy Świętość Boga i jednocześnie nakaz: świętymi bądźcie bo ja jestem święty 1P.1,16. Ta cecha Boga, wypływająca z Jego natury jest dla mnie przerażająca, stawiająca na baczność. W wielu miejscach Biblii jest też mowa o tym, jaka postawa człowieka jest konieczna do zbliżenia się do Świętego, np. Bóg pysznym się sprzeciwia.... czy z Iz 66,2 "Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa". Na nowo przypomniałam sobie że Święty Bóg nie "przymyka oka" na mój grzech. Sam w wielkiej miłości do człowieka znalazł sposób bym mogła, ja i inni, przychodzić przed Jego oblicze. Bym mogła być usprawiedliwiona Jego sprawiedliwością. Jak dobrze! Odkryłam też że znacznie łatwiej studiować Dobroć Boga, Jego Miłość, Wszechmoc, Mądrość, Wierność niż analizować Suwerenność, Sprawiedliwość czy Świętość. Niemniej wróciłam wieczorem do domu zachwycona Bogiem. 
   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza