niedziela, 19 maja 2019

Dzień rodziny w Pisku (Czechy) i zakończenie Kursu dla narzeczonych w Skoczowie




Najpierw trochę stresu bo pojechaliśmy do Beskidzkiej Oazy w Pisku sądząc, że właśnie tam odbywa się Dzień dla rodzin na który zostaliśmy zaproszeni z wykładem. Okazało się że źle trafiliśmy. Zatem przy pomocy gospodyni tego miejsca Joli Janik zostaliśmy skierowani pod właściwy adres czyli do kościoła w Pisku. Nowy temat, zaproponowany przez organizatora spotkania, sprawił nie lada wyzwanie. "Jak się dać, ale nie dać się zjeść" oczywiście chodziło o wychowanie dzieci. No cóż, ponoć metody wychowawcze w jednej rodzinie potrafią się zmienić się kilka razy dziennie. Osobiście używaliśmy przykładów z własnego życia, (choć niektórzy mogliby powiedzieć że to "stara szkoła"), nie ukrywaliśmy błędów które sami popełnialiśmy i zachęcaliśmy do modlitwy do Boga o mądrość i do stawiania na relacje z dziećmi, które przecież są pod naszym dachem tylko jakiś czas. Sporo osób było na tym sobotnim spotkaniu a ja oprócz stresu cieszyłam się że możemy mówić po polsku. Wyznaczony czas na wykład tak szybko zleciał, że sporo pozostało nie powiedzianych słów. Mam nadzieję, że słuchaczom się przyda to do czego zachęcaliśmy. Spotkanie dla nas zakończyło się pysznym obiadem bo potem jechaliśmy na krótko spotkać się z dziećmi by o 18.00 rozpocząć ostatnie spotkanie w 3 cyklu Kursu dla Narzeczonych w Skoczowie. Tym razem poświęciliśmy czas by omówić przysięgę małżeńską, 5 języków miłości i zwrócić uwagę na szczególność małżeńskich obrączek. Na koniec spotkania uczestnicy tej edycji otrzymali dyplomy ukończenia kursu i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Pożegnaliśmy się życzeniem Bożego błogosławieństwa a modlitwą zakończył i błogosławieństwa udzielił proboszcz skoczowskiej parafii ks. Alfred Borski. Cały ten dzień był bardzo wyczerpujący, ale wróciliśmy do domu zadowoleni.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza