sobota, 9 czerwca 2012

Zaproszenie na królewskie wesele

Piątkowy wieczór pełen emocji związanych z piłką nożną. Ale rozważanie tekstu z Mt. 25,1-13 pokazuje, że przed nami będą jeszcze większe emocje. Bo kto nie chciałby być zaproszony na królewskie wesele.
To dopiero będzie zaszczyt tam się znaleźć we właściwym czasie i gotowym ze swoją lampą która ma dość oleju. Przypowieść mówi o wierzących tych, którzy mają lamy, ale też mówi że wszyscy zasnęli, a połowa z nich  jest oceniona jako głupcy. Standardowo myśli idą w kierunku porównania oliwy do Ducha Świętego i jest to właściwe. Jednak, czy da się poprzestać na wiedzy o tym? Kiedy w mało znaczących chwilach uczymy się być posłusznymi Jego głosowi i zostaje zmieniany nasz charakter na podobieństwo Ojca, wtedy wypełniamy nasze zbiorniki emocjonalne wiarą nadzieją i miłością. Bez nich w tych decydujących chwilach naszego życia będziemy czuć, że czegoś nam brakuje. Wiara nadzieja i miłość daje nam świadomość, że to, co dla nas uczynił Jezus jest wystarczające. Tylko  że, nie wystarczy to wiedzieć, ale tego głębokiego przekonania uczymy się poprzez doświadczenia, próby i praktykowanie relacji z Bogiem i innymi ludźmi.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza