sobota, 24 stycznia 2015

Od piątku do piątku

Ubiegły tydzień był czasem rozliczenia w naszej pracy. Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia, także nadprzyrodzonej siły, którą otrzymaliśmy od Pana Boga, by temu podołać. Obecnie w "ośrodkach pomocy" rozpoczynamy realizację kolejnego  projektu i klienci na nowo mogą się zgłaszać.  W piątek tydzień temu na grupce w Tychach omawialiśmy fragment z Filipian 2,12-18. Taka dalsza część zachęcenia do tego że warto w tym świecie "świecić światłem" którego żródłem jest nasz Pan.  Możemy radować się, nawet gdy jest trudno, bo wiemy, że ma to znaczenie.
Poniedziałkowe popołudnie spędziłem w Czerwionce na godzinie biblijnej gdzie omawialiśmy fragment z listu do Efezjan 4,1-7. Kolejne zachęcenie do bycia w jedności, ale takiej inaczej rozumianej. Świadomej tego, że jedność jest w Bogu Ojcu, Jezusie i Duchu. Mimo że są różni w działaniu to tworzą jedność. To że jesteśmy inni i niepowtarzalni też jest wartością. Mimo to jesteśmy zachęcani do zachowywania jedności Ducha.
Wtorek był takim kolorowym dniem spędzonym na dyżurze w Cieszynie i z wunukami. Dziękuję Bogu za nasze dzieci i wnuki. Dają nam dużo radości.
W srodę byłem w Cisownicy na godzinie biblijnej gzie rozważaliśmy kolejne dwa rozdziały Księgi Estery. Przyglądaliśmy się dalszym losom życia królowej i Hamana. Taką nadzieję daje epizod o ktrólu, który nie potrafi spać i Bóg go niesamowicie używa. Warto się modlić bo Bóg ma wszystko i wszystkich w swoim ręku i może użyć ludzi po których byśmy się nie spodziewali niczego dobrego.
Estera czuje się wzmocniona poprzez wydarzenia i ma odwagę wstawić się za swoim ludem. Obyśmy także mieli odwagę wstawiać się w modlitwie u Pana Boga nie tylko za naszych bliskich i przyjaciół, ale także za tych którzy nie są nam przychylni.
W czwarek popołudniu dobry czas na próbie chóru.
Wczoraj kolejny fragment z listu do Filipian na grupie piątkowej. Tym razem omawialiśmy dwie postaci: Tymoteusza i Epafrodyta. Można się od nich wiele nauczyć Szczególnie dużo rozmawialiśmy o takiej postawie w chrześcijaństwie: by "szczrze troszczyć się o innych i nie szukać swego", by szukać tego co jest Jezusa Chrystusa. No właśnie, co to jest w codziennym życiu?
Mówiłem też o tym że w czwartek późnym wieczorem przeglądaliśmy stare albumy ze zdjęciami z różnych wyjazdów parafialnych i spotkań. Na spotkaniu mogliśmy dziękować Bogu za ludzi których On postawił na naszej drodze życia, którzy byli tymi którzy szukali tego co jest Chrystusa Jezusa, a których Pan Bóg już odwołał z tego świata.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza