czwartek, 19 lipca 2012

Zachód po wietrznym dniu.

Wczoraj prowadziłem godzinę biblijną w Cieszynie. Temat niesamowity bo II Mż. 12, 21-28, czyli pierwsza Pascha. Mówiłem o tym jak ważne w składaniu ofiar było "przywiązanie". Od początku baranek miał być "twój" bez skazy, z którym jesteś związany emocjonalnie. Składający ofiarę miał położyć dłoń na głowie zwierzęcia kiedy było zarzynane i wyznawać swoje grzechy ze świadomością, że ktoś na kim mi zależy musi ponieść karę za mój grzech. Tak samo potrzebujemy osobistej relacji z Jezusem który jest Barankiem złożonym za grzech świata. Potem jeszcze wieczór  pełen wrażeń w Wiśle na Pasiekach z wolontariuszami, i późny powrót do domu. Dziś taki normalny dzień, ale zachód słońca który spowodował, że myśli są pełne wdzięczności do Boga który pięknie stworzył ten świat, jest z nami i wszystko trzyma w swojej kontroli.     

wtorek, 17 lipca 2012

Refleksje po TE 2012

Jak często chcemy widzieć efekty naszej pracy i działania Pana Boga. Czy da się to zmierzyć ? Może ktoś wie jak to obliczyć? Ja mogę tylko Bogu dziękować, bo mam przywilej rozmawiać z uczestnikami i widzieć jak Pan jest wierny i dotyka się ludzi przez swego Ducha. Zresztą takie jest zadanie Ducha, aby przekonać świat o grzechu, sprawiedliwości i o sądzie. To na ile słyszymy Jego głos i jesteśmy Mu posłuszni jest wyznacznikiem Bożego działania. To jest nie do sprawdzenia. Ale kiedy świat zobaczy przemienione i zmotywowane życie konkretnej osoby, to będzie to powodem do chwały tylko dla Boga. I o to chodzi.

piątek, 13 lipca 2012

Ciągle jest nadzieja.

Choć czasami przychodzi zmęczenie to jednak Pan poprzez tęczę taką jak wczoraj przypomina o tym, że Jego Słowa nie przeminą. Chcę Mu dziękować za to, że dotyka się ludzi i także mnie. Mocne przesłania Doris Schulte na podstawie postaci ze Starego Testamentu pokazują ułomność człowieka i wierność Boga i dają wiele refleksji. Obym miał odwagę i właściwą motywację, aby to zastosować czego się uczę. Kiedyś Marek Cieślar napisał wiersz, że Dzięgielów to miejsce szczególne. W rozmowach czymś naturalnym jest mówić o Bogu i naszych zmaganiach i doświadczeniach. I to także daję nadzieję. Cieszyłbym się gdybyśmy potrafili tak szczerze rozmawiać na co dzień, tam gdzie żyjemy, z ludźmi których Bóg stawia wokoło nas każdego dnia.

wtorek, 10 lipca 2012

Tu chodzi o miłość

Po ciszy przyszedł czas kiedy wiele osób zajęło miejsca które są przygotowane.  Pierwsze chwile zanim wszystko zacznie działać są takim poligonem, gdzie wszyscy uczymy się w praktyce czym jest miłość i ile jest jej we mnie. Łatwo jest oceniać brak miłości u innych, ale czy ja jestem bliźnim w taki sposób jak Samarytanin z Przypowieści Jezusa. Uczę się tego każdego dnia i cieszę się każdą chwilą w której mogę rozmawiać z innymi o tym jak zmagam się w moim życiu z własnymi słabościami.  Zapraszam do Dzięgielowa, albo do słuchania na www.cme.org.pl

piątek, 6 lipca 2012

niedziela, 1 lipca 2012

Ranne refreksje

Niedziela ranek i takie małe posumowanie szybko płynącego czasu. Piątkowy wieczór rozważaliśmy z naszą grupą przypowieść o dwóch fundamentach.