niedziela, 5 sierpnia 2012

Dwa światy



Wczoraj mieliśmy dzień totalnej laby, bo już w piątek kończyły się dni seminaryjne na wczasach dla rodzin w Oczakow. Pan Bóg podarował nam też słońce, tak że mogliśmy  korzystać z plaży i moczyć się w Morzu Czarnym. W tym roku było ok. 110 osób (razem z dziećmi) mieliśmy kilka fajnych rozmów, dobry czas z Paszą i Agatką. Wielu podchodziło i dziękowało za to co mówiliśmy. Jedna z uczestniczek przyznała że czytała wiele książek, ale spotkanie z żywymi ludźmi pozwala lepiej zrozumieć wiele rzeczy dotyczących relacji małżeńskich i rodzinnych. Popołudniu pożegnaliśmy się z Oczakow i wyruszyliśmy do Petrodoliny skąd będziemy razem z polską grupą robić wypady by zwiedzać Odessę. Gospodarze zaskoczyli nas kolacją (to było wręcz przyjęcie) po monotonnym jedzeniu na ogromnej stołówce i warunkach sanitarnych raczej z obozu przetrwania, mamy się tu jak w hotelu  najwyższej klasy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza