Dostałam zaproszenie do poprowadzenia Koła Pań w Bielsku Białej. Temat który zaproponowałam zebranym paniom to: "wzmocniona wdzięcznością". Wspólnie zastanawiałyśmy nad wdzięcznością skierowaną do Pana Boga, nie tylko za to wszystko co od Niego otrzymujemy każdego dnia, ale także za to Jaki jest Bóg. Mówiłyśmy także o tym jak łatwo ulec narzekaniu, rutynie, roszczeniowemu podejściu do życia, co w efekcie sprawia że przestajemy nie tylko okazywać wdzięczność, ale ogólnie zapominamy o wdzięczności. Chciałam także przez to spotkanie dać paniom impuls by zastanowiły się do kogo się przytulają jak jest im źle. Poprosiłam by przypomniały sobie jaki jest Pan Bóg. Wspólnie doszłyśmy do tego że warto się przytulać do Tego który: ma dobre myśli o nas, jest naszym Ojcem, Zbawicielem, Lekarzem, Królem królów, Pocieszycielem. Zaproponowałam na koniec, byśmy (byśmy bo mówiłam także do siebie samej) liczyły błogosławieństwa którymi Pan Bóg nas obdarza, spisywały je, dziękowały Bogu i codziennie dopisywały nowe. Byśmy dziwiły się iloma błogosławieństwami i dobrami Pan Bóg nas już obdarował. Podczas przygotowywania tego spotkania natknęłam się na wersety które dla mnie okazały się bardzo ważne, to Hbr.12,28 i Ps.34,9. Ktoś powiedział: "Wdzięczność jest pamięcią serca" wiem jednak że i wdzięczność i pszenica rosną tylko na dobrych glebach. Więc jakie jest moje serce?
czwartek, 30 stycznia 2014
środa, 29 stycznia 2014
Nie wszystko da się kupić
Wczoraj na godzinie biblijnej w Drogomyślu omawialiśmy historię z księgi Daniela o królu Belsazarze. Był to człowiek który myślał że wszystko można kupić. Niestety nie potrafił uczyć się na błędach swojego ojca, którego życie było dość ciekawą lekcją. Kiedy jego ojciec wpadł w pychę, został doświadczony, uznał Boga, po czym to Bóg się nad nim zlitował. Syn jednak zbeszcześcił naczynia świątynne i nie było w nim żadnej skruchy. Myślał ze obdaruje Daniela i to załatwi sprawę. Bóg jednak oczekiwał czegoś innego. Czasami i my ocieramy się o niebezpieczeństwo pychy ale ważne jest abyśmy nie liczyli że się wykupimy swoją chytrością czy "elokwencją". Jedynie możemy być wykupieni krwią Baranka. A do tego jest potrzebna szczera skrucha
wtorek, 28 stycznia 2014
Prezenty na Białorusi
W większości domów już nie stoją choinki. "Prezenty pod choinką" już także zniknęły, a te wysłane w Ogólnopolskiej Akcji Charytatywnej dawno rozdane. Podziękowania za udział w akcji tu w Polsce już prawie wszystkie wysłane. A moje myśli biegną do czasu gdy wahałam się: robić, nie robić, robić, nie robić, .... w końcu stanęło na "robić". Zaczęły się poszukiwania odbiorcy po drugiej stronie granicy, kogoś kto zaangażuje się w zorganizowanie akcji. Jak bardzo się cieszę, że w wyniku pewnego rodzaju kryzysu, znaleźli się ludzie w Białorusi, którzy podjęli się organizacji akcji. 1000 paczek zrobionych przez polskie rodziny trafiły do białoruskich dzieci i młodzieży, w kościołach, szkołach, świetlicach. Otrzymaliśmy także podziękowanie z hospicjum dla dzieci w Grodnie, jaka była moja radość że nawet tym dzieciom i ich rodzinom, tak ciężko doświadczonym w życiu, mogliśmy okazać trochę ciepła, uśmiechu, pomocy. Bardzo dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego by prezenty mogły trafić do dzieci z okolic Grodna na Białorusi.poniedziałek, 27 stycznia 2014
Czy dostrzegamy cuda
Wczoraj wieczorem na grupie z którą spotykamy się na skypie omawialiśmy fragment z Ewangelii Marka 8,1-21. Jezus nakarmił cztery tysiące ludzi, a za moment uczniowie się martwią, że mają "tylko" bochenek chleba. Jezus mówi: Czy serce wasze jest nieczułe? Nakarmił najpierw pięć tysięcy mężów (nie licząc kobiet i dzieci) potem cztery tysiące a oni ciągle nie potrafią zaufać. Faryzeusze pytali o znaki a uczniowie widzieli znaki i nie pomogło to im ufać. A my? Czy dostrzegamy cuda których On dokonuje w naszym życiu i czy wzmacniają one naszą wiarę? Chyba potrzebujemy o nich mówić, aby zapisały się w naszych umysłach, aby nasz rozum i serce było przekonane o Bożej trosce o nas!
niedziela, 26 stycznia 2014
Dobra nowina po raz trzeci.
Czerwień jakby strój mikołaja, ale to się tylko tak wydaje. Jak na trzeciej grupie omawialiśmy historię Bożonarodzeniową to odkryłem, że większość tego co kojarzy się nam z tą historią to są nasze wyobrażenia. Autor Łukasz mówi w 2:7 "I porodziła syna swego pierworodnego, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie". i to jest wszystko na ten temat. Za to całkiem jasne i prostej jest poselstwo z którym przyszli aniołowie i potem pasterze z nim mieli iść dalej. I to poselstwo ma i dziś swoją moc. Na świat przyszedł Zbawiciel. I to jest rzeczywistość a nie wyobrażenie.
czwartek, 23 stycznia 2014
Godzina biblijna w Białej.
Dziś w Białej ten sam temat co wczoraj w Cisownicy, ale to że są inni uczestnicy na spotkaniu pozwala na inne spojrzenie na ten sam tekst. I to mnie bardzo cieszy i ubogaca. Dziś zastanawialiśmy się bardziej nad naszym naśladowaniem pasterzy w ufnej wierze i mówieniu innym o tym od czego i do czego wyratował nas Jezus. Uczestnicy dali się zachęcić i też podzielili się swoimi świadectwami Bożego działania. Każdy z nas może być takim pasterzem który niesie dobrą wieść innym ludziom.
Mój pierwszy raz
To była miła chwila wytchnienia kiedy byliśmy na dniu dziadka i babci w przedszkolu u wnuka. Kiedy nas zobaczył to było widać jak się ucieszył z tego że jesteśmy i zapamiętamy to na długo. Był to początek dnia. Później z Cieszyna pojechałem do Tyńca aby domówić szczegóły dotyczące konferencji dla ojców w marcu
Po powrocie jeszcze prowadziłem spotkanie dla mężczyzn w Wiśle Malince. Były to rozmowy o otwartości i relacjach naszych z ojcami i naszymi dziećmi. Środa od rana to praca biurowa i wieczorkiem prowadziłem godzinę biblijną w Cisownicy. Temat taki świąteczny, ale który pozwala tak na nowo zastanowić się nad głównym poselstwem które w otoczce świąt trochę może jest mało podkreślony. A stwierdzenie "Dziś się wam narodził Zbawiciel" jednak jest najważniejszym przesłaniem tego fragmentu.
Po powrocie jeszcze prowadziłem spotkanie dla mężczyzn w Wiśle Malince. Były to rozmowy o otwartości i relacjach naszych z ojcami i naszymi dziećmi. Środa od rana to praca biurowa i wieczorkiem prowadziłem godzinę biblijną w Cisownicy. Temat taki świąteczny, ale który pozwala tak na nowo zastanowić się nad głównym poselstwem które w otoczce świąt trochę może jest mało podkreślony. A stwierdzenie "Dziś się wam narodził Zbawiciel" jednak jest najważniejszym przesłaniem tego fragmentu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











